Mała wojna, która wstrząsa czytelnikiem

19 06 2011

Wszystkim którzy tu od czasu do czasu zaglądają polecam książkę Rona Asmusa (tak, bohatera sławnej rozmowy między LK a RŚ, pamiętacie cytat: „czy zna pan Rona Asmusa?”) pt. Mała wojna, która wstrząsnęła światem”. Rzecz dotyczy wojny w Gruzji – a ponieważ Asmus to insider/dyplomata amerykański, otrzymujemy relację z pierwszej ręki ciekawą, pogłębioną, z detalami,  zdradzającą wiele faktów, o których zwykły obserwator nie ma pojęcia. Obraz wojny jaki przedstawił Asmus wygląda – niestety – na wiarygodny. Niestety, bo to, co pisze o Rosji, brzmi groźnie (wiele faktów wskazuje, że wbrew temu co sądzą niektórzy, Rosja planowała konflikt z Gruzją od miesięcy i to Rosjanie go sprowokowali). Szczególnie ciekawa jest relacja z rokowań pokojowych, toczonych przez prezydenta Francji, by uratować Tibilisi przed rozjechaniem przez rosyjskie czołgi. Świetna rzecz, czytajcie!

Na marginesie, książka pokazuje też dobrze rolę Polski (a w zasadzie jej brak) w rozwiązaniu tego konfliktu. Wbrew temu, co podpowiadałaby megalomańska duma narodowa, rola LK w ochronieniu Tibilisi przed rosyjską inwazją była żadna (Asmus w każdym razie nic o zasługach LK nie wspomina, samej wizycie prezydentów krajów Europy Środkowo-Wschodniej w Tibilisi poświęcając kilka linijek  – a  ponieważ amerykański dyplomata nie był zaangażowany w bieżącą naparzankę pomiędzy PiS a PO, nie wydaje mi się, by miał zafałszowywać obraz wydarzeń).

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak pokazują ostatnie tygodnie, konflikt nadal się tli, rosyjskie próby obalenia było nie było demokratycznie wybranego prezydenta Gruzji (to nie bohater mojej baki, ale jednak)trwają nadal. Rzeczywistość dostarcza materiału na kontynuację Małej wojny – niestety Asmus jej nie napisze -zmarł niedawno, 1.05.2011

Reklamy

Działania

Information

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: