Książki niedopieszczone 2 – Pandora w Kongu

2 11 2009

Zbpandoraieram się już od dłuższego czasu by o „Pandorze…” napisać. Idzie mi kiepsko, i to nie ze względu na chroniczny brak czasu, ale raczej na pewien problem, który napotykam, ilekroć próbuje o książce Pinola napisać kilka słów. Otóż trudno opisać „Pandorę …” , nie zdradzając najatrakcyjniejszych pomysłów i rozwiązań. Bo z jednej strony chciałem tutaj poddać drobiazgowej analizie misterną konstrukcję zbudowaną przez hiszpańskiego pisarza, drobiazgowy i chytry jego plan i do tego pomysłowe wykorzystanie wątków fantastycznych – wszystko po to, by zwieść czytelnika na manowce; ale jeśli tak zrobię ,to, siłą rzeczy, będzie to spoiler, jakich mało. A mimo wszystko ktoś od czasu do czasu na mojego blogaska zajrzy –  i co, miałbym mu zrobić takie świństwo? Zdecydowanie lepiej będzie niż zamiast czytać o „Pandorze…” ktoś przeczyta samą „Pandorę…”

Po namyśle stwierdzam więc, że drobiazgową analizę książki Pinola zostawię na inna okazję. Poczekam. A póki co, będziecie musieli uwierzyć mi na słowo.

Stwierdzenie, w które musicie uwierzyć, brzmi zaś tak: „Pandora w Kongu” to książka znakomita. A poza tym, nie ma potrzeby jej zachwalać, starczy, jeśli P.T. Czytelnikom o tej książce się po prostu powie, bo – moim skromnym – mówi się o niej w światku fantastycznym zbyt mało, w zasadzie przeszła ona bez echa. Wiadomo – książka nie została wydana przez branżowe wydawnictwo, nie ma promocji na „branżowych” portalach, siłą rzeczy więc informacja o niej niknie gdzieś w szumie medialnym. Wprawdzie z niebytu Pandorę wydobył naczelny NF (nawiasem mówiąc jestem za to P. Matuszkowi niezmiernie wdzięczny, bo inaczej zapewne również ja przeoczyłbym „Pandorę…”), niemniej jakiegoś szerszego zainteresowania książką Pinola nie widać, zachwytów nie słychać.

Tymczasem „Pandora w Kongu” na zachwyty jak najbardziej zasługuje. Nie jest, po pierwsze, nudna – bo autor czerpie garściami z tradycji literatury popularnej. Z drugiej jednak strony nie chodzi w niej bynajmniej o samą rozrywkę – mimo, że akcja jest, a jakże, i to kilkupoziomowa. Pod maską awanturniczej historii (przyznajmy, że momentami naiwnej, lecz i to znajduje swoje uzasadnienie w finale) autor snuje też poważniejsze rozważania  – m. in. o tym, czym naprawdę jest literatura i jak uwodzicielską  ma moc. Tu przerwę, bo właśnie w tym momencie musiałbym zdradzić clou powieści, a tego czynić nie chcę. Dodam tylko, że książka jest świetnie napisana (zwłaszcza partie londyńskie), że postaci są pełnokrwiste i prawdziwe (zwłaszcza główny bohater, którego historię należy bezwzględnie poznać do samego końca), że książkę – mimo że napisana przez Hiszpana – charakteryzuje specyficzne angielskie poczucie humoru. Wprawdzie przyjdzie się również w trakcie czytania nieco pomęczyć, bo niektóre fragmenty  opisujące przygody w Kongo są nieco – jak na mój gust – zbyt naiwne, ale finał, ten, którego zdradzić nie mogę, wszystko wynagradza, a owe naiwności poniekąd tłumaczy.

Zatem, drodzy Czytelnicy tego bloga, zachęcam: do księgarń, bibliotek lub do kumpli, którzy mają już „Pandorę…” na półkach.

Nie będziecie rozczarowani.

M. Guzek

 

PS  I jeszcze info organizacyjne – przepraszam za brak natychmiastowych odpowiedzi na Wasze komentarze; wina leży oczywiście po mojej stronie, ale brak czasu i paskudna choroba – bieżą czka – nie pozwalają mi reagować błyskawicznie i aktualizować bloga tak często jakbym chciał.

Advertisements

Działania

Information

2 responses

7 11 2009
rusty_angel

Twój blog czytam z prawdziwą przyjemnością i naprawdę byłoby miło, gdyby notki pojawiały się częściej, ale oczywiście nic na siłę. Na pocieszenie mam nie rozpoczęty jeszcze „Trzeci świat”.

7 11 2009
maciejguzek

Dzięki 🙂 Co do częstotliwości pojawiania się notek, to póki co mam ambicję, żeby nie ukazywały się mniej często niż obecnie.
A co do Trzeciego Świata- życzę satysfakcjonującej lektury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: